Ao Nang – pocztówki znad morza | Ao Nang – postcards from the seaside

Na lotnisku w Krabi wita nas ulewa. Mokry jest świat i mokre są plecaki, z których w transporcie zsunęła się folia. Znajdujemy autobus na wybrzeże, siadamy z kolanami pod brodą i godzinę później jesteśmy w Ao Nang. Deszcz na szczęście już nie pada.

Ao Nang to takie tajskie Międzyzdroje. Mają wszystkie cechy typowego nadmorskiego kurortu:

  • Deptak jest? Jest
  • Stragany ze wszystkim są? Są
  • Hotel na hotelu, wszystkie możliwe kategorie? Są
  • Mnóstwo knajp od straganów po drogie restauracje? Są
  • Sprzedaż wycieczek co 2 metry? Jest

Jest trochę kiczowato, plaża może nie jest najpiękniejsza, a duże pływy sprawiają, że piasek jest wiecznie mokry, ale takie Międzyzdroje mają jedną podstawową zaletę: stanowią świetną bazę wypadową. Przez prawie tydzień zwiedzamy okolicę, spacerujemy po okolicznych plażach i organizujemy sobie wycieczki. Co można robić w Ao Nang? Szukać pocztówkowych plaż.

Krabi airport welcomes us with rain. The world is wet and so are our backpacks. We’re getting on a bus to the seaside and after 1 hour of being squeezed with knees right under the jaw, we’re in Ao Nang. And it’s not raining anymore. Ao Nang is a typical tourist destination by the sea. It has everything you need in a place like this:

 

  • Boulevard by the sea? Checked.
  • Stalls selling everything you can imagine? Checked
  • Hotels, hotels and more hotels? Checked
  • Lots of food, from street food to posh restaurants? Checked
  • Stalls selling trips every 2 meters? Checked

 

It’s a little bit tacky, the beach is not the prettiest one and tides are keeping sand wet all the time, but super touristy places like this have one significant advantage: it’s perfect starting point for trips around the area. For almost a week we’re discovering what Krabi has to show, we’re walking along the beaches and making trips around Ao Nang. So what you can do in Ao Nang? You can look for picturesque beaches.

dsc_0289dsc_0218_1dsc_0211

Idziemy na sam koniec Nopparat Thara. Na własnej skórze chcemy sprawdzić, czy faktycznie da się dojść piaszczystą mierzeją pod wystające z morza skały. Da się! Z prawej woda, z lewej woda, słońce praży bezlitośnie. Daleko od brzegu wody po kolana, więc wciąż szukamy plaży idealnej. Takiej z miękkim piaskiem (w Ao Nang plaże są pełne muszelek), lazurową wodą głębszą niż do kolan i przede wszystkim szerokiej.

We’re walking all the way to the end of Nopparat Thara. We want to check if you can really walk to the huge rocks peaking from the sea. And you can! There’s a narrow piece of beach leading there. You have sea on the left and sea on the right and sun is burning severely. The sea is shallow there, you can walk and walk and walk and it’s still till your knees. So we’re continuing our search for the ideal beach. The one with soft, white sand (beaches in Ao Nang are full of tiny shells) and turquoise water which is deep enough to swim.

2016-10-08-11-00-36DSC_0892.JPGdsc_08862016-10-12-18-22-18

W poszukiwaniu szerszej i bardziej pocztówkowej plaży analizuję mapę. Ao Nang kończy się klifem, a za klifem jest zatoczka, hotel i plaża. Internet mówi, że plaża jest dostępna dla wszystkich. Przybliżam Google Maps a tam ścieżka przez klif! Idziemy! Kończy się deptak, kończą się bary, zaczyna się las i poszukiwanie ścieżki. O, jest. Ścieżka zaczyna się drewnianą kładką z lasem po lewej i morzem po prawej. Przyjemnie. Deski na kładce robią się coraz rzadsze. Mniej przyjemnie. Na końcu kładki drewniane schody w górę. Strome i na wąską tajską stopę. Lęk wysokości budzi się do życia. Łapię się poręczy z bambusa i wciągam się w górę. Tropikalny las, po prawej już morze, piękne okoliczności przyrody, gdyby nie te strome schody. Ponoć ścieżka prowadzi przez rezerwat małp, pokonujemy ją w sumie 2 razy w obie strony, ale małp na szczęście nie spotykamy. Kilka zawałów później docieramy na plażę Pai Plong. Jest piękna pocztówkowa plaża, jest zatoczka i hotel z dostępem jedynie od strony morza. Po godzinie ciemne chmury przepędzają nas z Pai Plong do Ao Nang. Nie mamy ochoty wracać po drewnianych schodkach w deszczu, więc zbieramy się żwawo. I dobrze, bo ciemne chmury dopadają nas na deptaku w Ao Nang, a wraz z nimi wielka ulewa. Biorąc przykład z tubylców, chowamy się pod dachem restauracji. Tego dnia pada w sumie 4 razy.

In the search of ideal beach, I’m analyzing a map. Ao Nang ends with a cliff, and behind it, there’s a little harbour with a beach and hotel. Internet says that the beach is public.. I’m zooming in and I’m finding a path leading through a cliff. Let’s go! We’re passing by bars and all of the sudden Ao Nang ends. There’s just forest. Where’s this path? Found it. It starts with a wooden footbridge with forest on the left and sea on the right. Nice. Boards in the footbridge are not so close together anymore. Not so nice. At the end of it there are wooden stairs. Steep stairs with very narrow steps. My fear of heights wakes up. I’m almost glued to bamboo handrail and slowly walking higher and higher. There’s sea, beautiful tropical forest and it would be amazing, but these stupid stairs… The path leads through a monkey sanctuary, but we don’t see even one. Maybe that’s better this way. Few heart attacks later we’re finally reaching Pai Plong Beach. It’s beautiful, with high cliffs and a hotel with no access from the land. After only 1 hour dark clouds are forcing us to go back to Ao Nang. We’re almost running, because we don’t want to walk through wooden stairs in the rain. That was a good idea. Heavy rain catches us in Ao Nang. Together with few other people we’re hiding in a restaurant. It was raining 4 times that day.2016-10-09 09.42.30 HDR.JPGdsc_0936dsc_0944

Wracając do hotelu zatrzymujemy się na zakręcie pomiędzy Ao Nang i Nopparat Tara. Tam jest skupisko wózków z jedzeniem, a jeden z nich, taki z zieloną tablicą z menu, to nasza ulubiona jadłodajnia. Panie są mistrzyniami pad thai, kurczaka słodko-kwaśnego i kilku innych dań za 50 THB (6 zł.) Obiad bierzemy na wynos i wracamy do Ao Nang, na nadmorski deptak. Siadamy na murku i mamy jedzenie z widokiem na morze albo na zachód słońca, w zależności od pory dnia. Za 6 zł. A idealnych plaż będziemy szukać poza Ao Nang, w następnych odcinkach.

On our way back to the hotel, we’re stopping on the bend between Ao Nang and Nopparat Tara to grab something to eat from one of the food carts there. The one with a green menu is our favourite one. Ladies there are world class masters of pad thai, sweet and sour chicken and few other thai dishes for 50 THB. We’re ordering a takeaway and going back to Ao Nang to eat on the beach. Lunch with a view for 50 THB. Perfection. And I’ll continue search for an ideal beach outside of Ao Nang in next episodes.

2016-10-08-16-15-42

dsc_0230
Obiad z widokiem | Lunch with a view

Informacje praktyczne

Jak dojechać do Ao Nang? Ja wybrałam Air Asia i lot do Krabi. Z lotniska jeździ autobus za 150 THB. Trasa powrotna na lotnisko była bardziej stresująca. W Ao Nang oferują transport busem (też 150 THB) w oparciu o rozkład lotów, z wyjazdem 2 godziny przed odlotem. Do Krabi bez korków jedzie się godzinę, więc nie jest to opcja dla ludzi o słabych nerwach jak autorka. Polecam większe wyprzedzenie czasowe, bo bus się spóźni, zaliczy kilka przystanków po drodze i będziesz nerwowo liczyć czy bagaż kończą przyjmować za 10 minut, czy jednak 12.

Gdzie spać w Ao Nang? Hosteli i hoteli jest jak błota, więc pewnie można szukać noclegu na miesjcu, jednak widziałam turystów pielgrzymujących od jednego do drugiego w poszukiwaniu wolnego pokoju i zdecydowanie to nie dla mnie. Przed wyjazdem zarezerwowałam przez booking.com pokój w Ploenlay i zdecydowanie mogę polecić. I cenę i jakość, chociaż brak półek/wieszaków w pokoju ekonomicznym może trochę działać na nerwy przez tydzień. Ale konik morski namalowany nad łóżkiem wynagradza niedogodności i koguty piejące o świcie za oknem.

Gdzie jeść? Na zakręcie między Ao Nang i Nopparat Tara. Brać na wynos i jeść na plaży.

Na ile? Ao Nang jest świetną bazą wypadową do zwiedzania całej prowincji Krabi. Można tam spędzić 4 dni, a można spędzić ponad tydzień, codziennie jeżdżąc w inne miejsce.

 

Practical info

How to get to Ao Nang? I chose Air Asia flight to Krabi. Take a bus from the airport for 150 THB to Ao Nang. Way back to the airport was more stressful. In Ao Nang there are many places offering van to the airport (also 150 THB) based on flights schedule: each van leaves 2 hours before plane departure. It takes 1 hour to get to Krabi without traffic, so it leaves you 1 hour before flights. I recommend going earlier, because van will pick you up later, will get stuck in a traffic and you’ll end up counting if you have 10 minutes or 12 to leave your checked-in luggage.

Where to sleep in Ao Nang? There are plenty of hostels and hotels, so probably you can start looking for you accommodation after arrival, but I saw people going from one hotel to another, looking for a free room and it’s not for me. I booked a room on booking.com in a place called Ploenlay and I recommend it. Good quality for a great price, although lack of shelves/hangers in economy room was a bit annoying, as we spent a week there

Where to eat? In food carts located on a bend between Ao Nang and Nopparat Tara. Order takeaway and eat on a beach.

For how long? Ao Nang is a perfect starting point to discover Krabi. You can spend 4 days there or a week and do different things every day.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s